Ostatnia powieść Grocholi na prezent dla mamy

Święta Bożego Narodzenia to szczególny okres w roku. W tych dniach wracamy do domów, spędzamy czas z najbliższymi. Szczęśliwi, na znak pamięci, wręczymy sobie upominki. Prezent na święta dla mamy (https://www.taniaksiazka.pl/prezenty/najlepsze-prezenty-dla-mamy-na-swieta) to musi być coś specjalnego, kupionego tylko z myślą o niej. Z pewnością doceni dobrą książkę, którą napisała jedna z najlepszych polskich powieściopisarek Katarzyna Grochola. ”Zjadacz czerni 8” to jej ostatnie dzieło, w którym, w charakterystyczny dla siebie sposób, opowiada o losach zwykłych ludzi.

Na pierwszym planie miłość w różnych odsłonach

Któż inny mógłby być bohaterem tej książki. Nie jest to jednak ani melodramat, ani opera mydlana. Jest słodko-gorzko, bowiem fabułę tutaj pisze życie, a ono nie oszczędza nikogo. Nieodgadnione są koleje ludzkiego losu, jedno zdarzenie, jakaś decyzja, przemyślana lub nie, wpływa na bieg dalszych wydarzeń. O tym jest ta pozycja. Poruszone tu kwestie są ponadczasowe. Autorka ukazuje konsekwencje braku rozmowy, zrozumienia, braku czasu i braku uwagi. Uświadamia nam, że nic nie jest dane raz na zawsze, a o miłość trzeba czasem zawalczyć. Happy endu nie gwarantuje świstek z urzędu. Grochola porusza także kwestię wiary i przemocy ze strony osób, po których najmniej można by się tego spodziewać. Lektura pozostawia pole do zastanowienia, do przemyślenia. Pisarka daje nam wyraźny przepis na to, jak komunikować się z bliskimi, jak nie odpuszczać, bo jutro może nie być szansy na spotkanie, rozmowę, uśmiech. ”Zjadacz czerni 8” to zbiór opowiadań, które na pierwszy rzut oka nie mają ze sobą nic wspólnego. Jednak im dalej zagłębiamy się w lekturę, dostrzegamy powiązania między wydarzeniami i postaciami. Całość jest napisana tak, że może stanowić powieść.

Pojawia się światełko w tunelu

Autorka nie byłaby sobą, gdyby nie zostawiła nam nadziei na lepsze jutro. Determinacja, chęć słuchania i słyszenia, kompromisy i uważność na drugą osobę to jej wskazówki dla czytelników. Ta pozycja to kolejny dowód na to, że pisarka utrzymuje się ciągle na topie. Dodatkiem do książki jest płyta ”Moje kochanie”, którą nagrał mąż pisarki. Słowa do piosenek napisała sama Katarzyna Grochola.